the future is female


Washpapa ogłosiła na swojej instagramowej  stronie jakiś czas temu wyzwanie. Należało podać pomysł co się wytworzy własnymi rękoma z wybanego arkusza tkaninopapieru. Zgłosiłam i j swoją propozycję i znalazłam się w grupie szczęśliwców, którzy otrzymali ogromny arkusz do "przetwarzania".

Choć moim ulbionym kolorem jest czerń tym razem postanowiłam zaryzykować z dość u mnie niespotykanym kolorem . Wybrałam washpapę antique platyna...

i potem długo ją przekładałam zastanawiając sie co mnie podkusiło, jakie licho mi podpowiedziało ten kolor-no przecież ja kocham czerń! :)))

Czas mijał, termin wykonania zblirzał się nieuchronnie więc cóż mi pozostało, jak nie tylko to by wziąć tego byka za rogi !

I jak już się rozpędziłam to do błysku materiału dodałam mocny róż i mocne  (ważne!)słowa. Przełamałam to wszystko zostawiając w torbie szwy na zewnątrzi i stosując punk'owa czcionkę, którą ręcznie namalowałam

Stworzyłam komplet: torbę oraz okładkę/organizer wraz z wbudowanym piórnikiem.


Okładka posiada dwie gumki w które można włożyć dwa notesy lub dowolne kombinacje potrzebnych zapiśników ( do formatu A5) : kalendarz, notes, planer, przewodnik, ofertę...no nie wiem co tam kto  potrzebuje.
Kombinacje można dostosowywać do potrzeb. Dodatkowo w tylniej okładce jest kieszonka na wsunięcie /zaczepienie klasycznego szkicownika klejonego górą.
A w przedniej okładce znajduje się pojemny piórnik, który może zamienić się w teczkę np. na rysunki, naklejki, wycinki i inne elementy.

 Całość zapinana na gumkę, która dzięki swej elastyczniści wszystko świetnie spina i trzyma razem :)


Po kilku tygodniach użytkowania ( tak, tak ja kochająca czerń noszę teraz złotą torebkę z różową plamą i złoty notes :)) wszystko sprawuje się świetnie i spełnia swe funkcje.

Polecam spróbowanie samemu tego tkaninopapieru, który zaczyna być dostępny już w większej ilości sklepów.

Komentarze

Popularne posty