jak ważna jest...



"Nie jestem już tą samą osobą co dawniej, od kiedy widziałam księżyc po drugiej stronie świata." Mary Ann Rademacher


jak ważna jest komunikacja?
ta miejska, lądowa, morska czy powietrzna pozwala nam na przemiaszczenie się z punku A do punku B, z przystankami lub bez, z widokami za oknem, ze współpasażerami znajomymi lub nie...do celu

pozwala przemieścić nasze ciała opakowane szczelnie w płaszcze i kurtki zimą, ubrane w zwiewne sukienki i  kolorowe wstążki latem, nasze kapelusze i czapki, nasze buty, nasze torby, plecaki i walizki.

a w tych ciałach my przenosimy nasze myśli, przeżycia, wspomnienia, czasem równocześnie wedrując ciałem po wyznaczonej trasie a duszą gdzieś dalej?do celu? bez celu? do wnętrza?

czy próbujemy się podczas tych podróży komunikować? czy potrafimy się komunikować? czy chcemy?



wiele pytań zrodziła we mnie praca nad wystawą "Komunikacja miejska", wiele razy podczas tej pracy przebywałam podróże w głąb siebie, wiele razy podnosiłam głowę patrząc na widoki za oknem, na miejską przestrzeń, na współpasażerów....wielokrotnie zastanawiałam się nad historiami , które wiozą

jeden tramwaj, kilkanaście osób i tyleż też podróży choć wszyscy niby jechaliśmy w tą samą stronę-
ktoś był samotny, ktoś bardzo chciał być samotny i cieszyła go anonimowość tłumu, wielu spieszyło się, ale mimo pozornej odrębności, smutnych prób izolacji zamknięci w jednym wagonie oddziaływaliśmy na siebie nawzajem

może ten brunet siedzący pod oknem jest właśnie tym, który pozostawi rękawiczki, a drobna dziewczyna, która dołączy na następnym przystanku znajdując zgubę zada sobie trud odnalezienia właściciela?


może codziennie pokonując tą samą trasę do pracy jesteś obserwowana przez nieznajomego, który po wielu tygodniach odważy się do Ciebie uśmiechnąć?



„- Z tylu rzeczy rezygnujesz, ruszając na tę wyprawę. - Siebie zabieram ze sobą. Niczego więcej mi tak naprawdę nie trzeba.”

- Robin Hobb (z książki Wyprawa skrytobójcy cz.2)


Czy wybierzesz się w podróż ze mną? 




Serdecznie zapraszam na wernisaż i na wystawę, a także na stronę projektu :

do zobaczenia :)





Komentarze

noomiy pisze…
Cytaty mnie bardzo zainspirowały,
szkoda, że to tak daleko! ;/
Lena Wz pisze…
Aniu czad!!! Czekam na zdjęcia z wernisażu i bardzo ubolewam, że nie mogę na nim być!!! Mogę Ci za to powiedzieć.... że kocham Twoją twórczość <3
urtica pisze…
...Twoje działania zawsze wywołują u mnie taką myśl:
" jaka szkoda, że nie mieszkam w warszawie i nie mogę w tym uczestniczyć"

Popularne posty