czerwona nić u Finn

kiedy dotarł do mnie żurnal Finnabair , jeszcze ten z I edycji wędrujących żurnali to jakoś wpisywanie mi nie szło-choć to miał być mój ostatni wpis tej edycji.
i choć starania były i nawet iskra pomysłu to jednak nie dałam rady- 2:16 przybyła z odsieczą zabierając ten żurnal do siebie i sama dokonując wpisu
i chyba tego wpisu 2:16 mi brakowało by mógł powstać mój prosto-karminowy


tak więc zamknełam juz wpisy I edycji

a i ciesze się już i moim własnym żurnalem wypełnionym cudnymi pracami:)

dziś tylko tyle ale pochwalę się i jego wnętrzem niebawem

Komentarze

Popularne posty