wzięło mnie i nie puszcza



chyba już z rok nie rysowałam takich słodziaków, a teraz mnie naszło i nie puszcza...do tego napadło mnie w domu , a ja przecież pracownie całą wywiozłam i okazało się , że w piórniczku nie ma akwarelek...no cóż nocą późną zakradłam się do szuflad córek i cichaczem zapożyczyłam te zwykłe , szkolne...

i tak się malują te bakłażanki, ślimaczki i inne robaczki...co dalej z nimi będzie??? ma ktoś pomysł???


poprzednie prace trafiły na kubeczki, których jeszcze kilka mam jeśli ktoś chętny nabyć :)to pisać na priv

poza tym szykuję się do intesywnego weekendu
w sobotę fanatastyczne warsztaty Enczy-całkiem nowa propozycja
a w niedzielę pierwszy Scrap Craft Event a wraz z nim przemeblowanie w pracowni...oj będzie się działo!:)
liczę na to, że tłumnie odwiedzicie Konopacką...a tak po cichutku szepnę, że w niedzielę jeszcze jedna niespodzianka będzie :)))
tak więc już głośno i radośnie i po raz kolejny serdecznie zapraszam :)

Komentarze

Jaszmurka pisze…
Boooże Wolfann to jest zajebiste! No kocham każdy z osobna :D

Popularne posty