one, two, three start!

kiedy dotarły do mnie produkty SODAlicious od razu miłością wielką zapałałam do zeszytu do art journalingu z cudnym rysunkiem maszyny do pisania na okładce.



Po pierwsze format bardzo mi przypasował, nie za mały a i nie za duży, i kartki dość grube by na nich kleić i malować. Sam w sobie lekki i idealny na zabieranie ze sobą na wycieczki-co też uczyniłam wybierając się rodzinnie na majówkę tam gdzie netu i prądu brak za to niebo ugwieżdżone.
Niestety nie dane mi było korzystać z niego bo wpierw oddałam się uciechom słonecznym i zabawom z dziewczynkami, a potem w pośpiechu wracać trzeba było do cywilizacji gdyż młodsza córa rozłożona przez ospę została :(
ale ale
jeszcze w kwietniu zapełniłam kilka stron tegoż żurnala więc spieszę pokazać

zaczęło się od rybek i książki Davida Lynch'a "W pogoni za wielką rybą", z której to pochodzą cytaty użyte w poniższych pracach


"Małe rybki pływają tuz pod powierzchnią, a te duże – głęboko. Jeżeli możesz powiększyć zbiornik, w którym łowisz – własną świadomość – uda ci się złowić większe ryby. Można łowić pomysły na głębszym poziomie. Tam nie ma barier dla twojej kreatywności. Życie przypomina wtedy fantastyczną zabawę."

 
"Pragnienie wymyślenia czegoś jest jak przynęta. Kiedy wędkujesz musisz wykazać się cierpliwością. Zakładasz przynętę na haczyk i czekasz. Owo pragnienie jest przynętą, która przyciąga ryby – nasze pomysły. Piękne jest to, że kiedy udaje ci się złowić jedną rybę, która ci się podoba, nawet, jeżeli jest tylko małą rybką – fragmentem pomysłu – ta ryba przyciągnie inne i wszystkie złapią się na ten sam haczyk. Wtedy jesteś już w domu. Dochodzą kolejne fragmenty i wyłania się całość. Wszystko zaczyna się jednak od pragnienia."

 
"Pomysł jest wszystkim. Jeżeli pozostaniesz mu wierny, powie ci wszystko, co jest ci w gruncie rzeczy potrzebne. Po prostu musisz dążyć do tego, żeby wszystko wyglądało tak, jak w twoim pomyśle, żeby wszystko robiło takie samo wrażenie, żeby brzmiało tak samo – żeby wszystko było identyczne."

jak widzicie plamy karminowocynoberowe się mnie trzymają ;)
w pracach udział wzięły:
▲ art journal z okładką maszyna
▲ papier sHE
▲ oraz paski
▲ papier trójkąty

Komentarze

HomeScrapHome pisze…
Oj szkoda, że weekend tak się kończy :( już sama nie wiem co mi się Najbardziej podoba... bo zachwycają mnie takie schematyczne wpisy jak w Twoim zeszycie i koronkowe, wiktoriańskie wariacje... a może to ma związek z tym, że jestem rybą :D
Jaszmurka pisze…
Uuu to majówka z przygodami... demyt :/
No ospa...sama przyjemność-pamiętam, że też wiosną obchodziłam.

A Twój art journal... no miód na me serce ♥ (po raz milionowy to mówię)
fasoolka pisze…
świetne cytaty i rewelacyjna oprawa graficzna!!!
gdyby ci kiedyś ten żurnal zginął to najpierw zrób rewizję w moim domu. ;)

piękne słowa genialnie oprawione.
kocham ten twój minimalizm.
patrzę. chłonę. uczę się.
Lena Wz pisze…
tak... tak... chłonę!!!
Zdrówko Wam wysyłałam na Fb i dalej będę się tego trzymać. :*
* pisze…
Genialne cytaty i genialne strony :)
Belladonna pisze…
Majstersztyk!

Popularne posty