"moja codzienność" w żurnalu Pasiakowej


jakiś czas temu stwierdziłam, że chyba już wystarczy tej mojej gębuli na tych wszystkich kolażach i wpisach żurnalowych...niestety im bardziej nie chę jej użyć tym więcej pomysłów mam na nią...ileż jeszcze można zrobić z 2-3 takimi samymi fotkami twarzy?któż to wie...

wpis z serii szybkich
siadłam do stołu i się zrobił
chyba najdłużej to trwało wysychanie glimmer mistów
:)))

w każdym razie wygląda to tak jak wygląda...
a Wy ? nie macie dość Wolfanowej gembuli???

Komentarze

KOLOROWY ptak pisze…
świetny! proszę nie przestawaj jej używać :) kolaże z Twoją twarzą są genialne!!!!
Gosia pisze…
Nie, ani trochę nie mam dosyć :) Są genialne. Co więcej, przy każdej następnej, coraz bardziej skłaniam się do sprawienia jakiejś swojej...
lena_wz pisze…
Uwielbiam Wolfanową gębulę!!! I cały rok życzę sobie ją oglądać!!! :*
Guriana pisze…
za każdym razem jak ją widzę zaskakujesz niezmiernie...uwielbiam i absolutnie nie mam dość:)))
niech Wolfann nie kokietuje. niech Wolfann tworzy.
dość - nigdy!
elfik pisze…
absolutnie nie dosc !!! Cieszy moja gebule !!
Koczes pisze…
wg mnie masz najbardziej rozpoznawalna facjatę w świecie hand made;) cudnie wyszło!!!
Alegria pisze…
Oj nie, nie mam jej dość. to przecież ikona
Martyna pisze…
nigdy dość! więcej! więcej! więcej! ;)
Jaszmurka pisze…
Nie szefowo, nie mamy :D

Ja tam łykam bez popitki Twoją gębulę :D
wolfann pisze…
:)))

oki...więc jeszcze zapewne pomęczę Was swoim widokiem
BRONKA pisze…
Nigdy w życiu!!!!!!!!!!!!!!
Nawet w setnej odsłonie Wolfanowa
gembula będzie mnie zachwycać.
Co ja bym dała za to żeby mieć takie pomysły, ach :-))))))))))

Popularne posty