na gałązce szukam raju...



wyrosłam już trochę
z domu rodzinnego
jak ze starych marynarek
po tacie
zasiane nasiona wciąż kiełkują
niektóre wydając owoc
marynarka zniszczona
charakterem moim
podszewka
nadal blisko ciała

Komentarze

cynka pisze…
N_I_E_S_A_M_O_W_I_T_E!!!
piekielna_owca pisze…
o.o Anka ja uwielbiam twoje prace!!!!!


i te napisy w falach też uwielbiam i jak tak będziesz się z nimi obnosić w końcu zmałpuje ;)
Filoarte pisze…
Przepiękna praca. Tekst filozoficzny i poetycki zarazem. Całość porusza i zachwyca.Jest tak autentyczna i prawdziwa, że nie pozostawia obojętnym.
Pozdrawiam ciepło.
moniq75k pisze…
Jak zwykle - natychasz...
jak pięknie rozwijasz skrzydła.
Guriana pisze…
cudnie...głeboko...:))
i widzę, że glimmer misty dalej w użyciu:))

Popularne posty