kwiatki i krowa ;)







naumiałam się ... nareszcie ...tego szycia co to od 2 lat za mną chodzi...

poza tym ... listopad ... szpital w domu ... :(((

Komentarze

ki_ma pisze…
o matko, ale się nadziubałaś :)) fajne to szycie :) może kiedyś i ja się nauczę ?
a te kwiatki na dżinsie to też sama dziubałaś ?
życzę zdrowia w szpitalu, mój też działa nieustająco choć z przerwami od naszej rozmowy :))
Kulka pisze…
To szycie wygląda rewelacyjnie. Aż się boję zapytać: jak to się robi???
Pozdrawiam:-)
Drycha pisze…
kuruj się!

a bezgrzbietowy sposób na notesy - świetny! :)
molla pisze…
Zazdroszczę i podziwiam nową umiejętność, za mną też chodzą introligatorskie ciągoty. Wolfann, czy gdzieś można podejrzeć, jak to się robi???
blog niedzielny pisze…
krowa jest super :)
wolfann pisze…
dzięki dziewczyny :)

ki_ma :) kwiatki już były...na okładki użyłam tkanin z ubrań już nienoszonych...

za życzenia zdrowia dziękuję, choć go nie przybywa :( wręcz odwrotnie-już 3/4 domu chore...

molla- "wygooglaj" sobie formułkę "coptic binding" bo tak zwie się to szycie
pasiakowa pisze…
Uojoj.. kurujcie się tam i szybko wracajcie do zdrowia!
A krowa jest szałowa :)

Popularne posty