ogrodniczki w innej wersji

Kolejna torba zaczęta jeszcze w październiku (!) ubiegłego roku doczekała się ukończenia. Jakoś tak nie mogłam się zabrać za szycie ... a jak już mnie naszło to okazało się, że maszyna szwankuje :( oczywiście dzięki moim zdolnościom ... i na szczęście dzięki zdolnościom mojego Taty i Lubego jest już w pełni zdrowa :))).
Torba - tak jak wcześniejsze wykonana ze starych spodni ogrodniczek-wewnątrz podszyta wielobarwną tkaniną z poszewki na poduszkę. I ta zostaje ze mną bo nie potrafiłabym się z nią rozstać ;) ... następne się już szyją ... i już maja właścicielki :) ...

Komentarze

Bea pisze…
ależ cudna, cudna, cudna!!!
aniu podziwiam CIę za Twoje ogrodniczkowanie!!!! w wszytskich odsłonach!!!
cudna, cudna, cudna, a jaką ma kwietną duszę!!!
Drycha pisze…
hehe, wiosną zaleciało
pasiakowa pisze…
Kolejna genialna i mega pozytywna :)
Szkoda, że następne mają już właścicielki.. ja gdzieś się tam w kolejkę wpycham po jakieś kolorowe ogrodniczki ;)
anita22 pisze…
oh boskie te torebki, nie dziwię się,że kolejne właścicielki się garną :)
wolfann pisze…
Pasiaczku pamiętam o Tobie...ale jeszcze nie utrafiłam odpowiednich dla Ciebie
bobinia pisze…
to ja tylko dopowiem, że na żywo torebka wygląda jeszcze ładniej niż na zdjęciach - i ten kolorowy środek aż krzyczy wiosennie.
Kulka pisze…
Wspaniała jest!
Helen Dooley pisze…
I made a purse like this but not the bibs, it was just regular jeans. Then I made one out of my 4yr olds skirt she out grew. It such fun. I really like your idea.
piekielna_owca pisze…
torba jest superaśna!!! zazdraszczam mocno gdyż ponieważ moje umiejetnosci sprawiaja ze maszyna na sama mysl o mnie sie psuje a moje łapy krzywo kroja i zle szyja

pokazuj pokazuj te kolejne ;)

Popularne posty